Języki Afryki od Z do A. R jak KinyaRwanda i KiRundi

Temat tej części cyklu to kinyarwanda i kirundi, bliźniacze języki bliźniaczych państw. Uznałem że spokojnie można potraktować je łącznie, bo i dlaczego nie? Czytać warto, bo gdzie indziej dowiecie się czegoś o krowocentryzmie?

Ogólnie

Rwandę i Burundi, oprócz podobnych rozmiarów, prawie identycznej liczby ludności  i geograficznego sąsiedztwa, łączy wiele innych wspólnych cech, wyróżniających te państwa spośród całej subsaharyjskiej Afryki. Chodzi tu o nietypową dla Afryki wysoką gestość zaludnienia (powyżej 200 osób/km2), ale także i o garść czynników historyczno-społecznych. I Rwanda i Burundi są – w odróżnieniu od większości (wszystkich?) afrykańskich państw – kontynuatorami bytów politycznych istniejących przed przybyciem Europejczyków. Inaczej mówiąc, ich granic nie wytyczyli kolonizatorzy, co wszędzie indziej w Afryce było i jest źródłem problemów.

Zresztą problemów (przy czym słowo „problem” jest tu eufemizmem) i w tych dwóch państwach nie brakuje, a przyczynia się do nich także jedyna w swoim rodzaju struktura społeczna. Gros ludności Rwandy i Burundi można podzielić na trzy grupy kulturowo-etniczne o odmiennej historii i typie gospodarki. Mowa tu oczywiście o “rolnikach” Hutu, „pasterzach” Tutsi i „myśliwych” Twa (w cudzysłowach, bo to podział upraszczający zagadnienie). Nie chcę i nie będę wnikać w zawiłości rwandyjsko-burundyjskiej „klasowej” struktury społecznej, wspominam o tym, by dojść do tego, co jest fenomenem Rwandy i Burundi z punktu widzenia językowego.

Są to mianowicie, znów nietypowo dla Afryki, kraje w praktyce jednojęzyczne, choć ta jednojęzyczność bynajmniej nie idzie w parze z jednoetnicznością.Mimo dzielących ich różnic i Tutsi i Hutu i Twa mówią jednym językiem wRwandzie i jednym w Burundi. Różnice między tymi językami – kinyarwanda i kirundi – są na tyle nieznaczne, że w praktyce możnaby traktować je jako bliskie sobie dialekty.

Pytanie na które nie znam odpowiedzi (myślę że można ją znaleźć czytając o historii społecznej regionu), brzmi – dlaczego i języki, i państwa zachowały swoją odrębność, skoro w żadnym z krajów nie ma jedności narodowej, a istotne różnice przebiegają „w poprzek granic”? Może ktoś lepiej zorientowany coś podpowie?

Wracając na dobre do języków – kinyarwanda i kirundi są językami bantu, należącymi do strefy J (języki bantu tradycyjnie dzieli się na „strefy” tj.
grupy bliskich sobie geograficznie i genetycznie języków), której innym przedstawicielem jest zachodniokenijski język luhya/luhiya. Oba mają po ok.
8-9 mln. użytkowników, zarówno w „swoich” krajach jak i bliskim sąsiedztwie (DRK, Uganda). Oba są językami tonalnymi, w obu występują klasy
rzeczownikowe.

Słowo o różnicach.

Jak się wydaje, słabo opisane zostały różnice pomiędzy dwoma językami – wiem tylko o gramatyce porównawczej wydanej przez Dunwoody Press. Z tego, co wiem, różnice dotyczą głównie:

– ortografii (w kinyarwanda używa się dwuznaków cy jy shy vy i by których
nie ma w kirundi), np.  ‘nowy’ = (run) nsha l. (rwa) nshya (wymowa ta sama)

– zamian poszczególnych głosek ‘hiena’ = imfyisi impyisi; ‘patrz’ = raaba reeba; ‘miara’ piima pima; ‘chleb’ = umukate umugati

– drobnych różnic w tworzeniu nowych słów: ‘matka’ = kuru; ‘babcia’ = inakuru nyirakuru

– przyporządkowania tego samego słowa do różnych klas

– słownictwa (ale są to najczęściej różnice preferencji, same słowa istnieją w obu językach)

W obu językach ciekawie czyta się pewne zbitki spółgłosek: ‘rw’ to w wymowie rgw ‘sy’ czyta się sky a ry – rgy

Teraz już grzeczności, na przykładach z kirundi:

Bgakeyo – Dzień dobry (powitanie rankiem)
Mwiriwe – Dzień dobry (po południu lub przy widzeniu po raz kolejny tego samego dnia)
Namaki? – jakie nowości?
Namahoro? – czy jest pokój? (oba używane w znaczeniu ‘jak się masz?’)
Nameza – dobre wieści
Namahoro – jest pokój (jak widać, tylko intonacja odróżnia pytanie od twierdzenia)
Uragumye? – masz się dobrze?
Ndagumye – mam się dobrze (w xhosa odpowiednie formy też zaczynają się od u- i nd- !)
Urakoze – dziękuję
Ego – tak
Oya – nie

Na koniec – i to chyba clou – przechodzimy do kinyarwanda i do krówek.

Dlaczego krowy? Otóż bydło odgrywa wielką rolę w kulturze wielu społeczności afrykańskich, co często znajduje odzwierciedlenie w ich językach, na przykład poprzez bogate słownictwo tematyczne i rozbudowaną frazeologię. Kinyarwanda nie jest tu wyjątkiem – spotkałem się nawet z żartobliwym określeniem jego użytkowników jako ‘społeczeństwo krowocentryczne’. Poniższe przykłady pochodzą z prac Alexandra Kimenyi dostępnych w internecie. Zachęcam do odszukania (www.kimenyi.com) i dalszych badań.

See-bihogo = brązowa krowa = coś pięknego
Imbyeeyi = krowa karmiąca młode = ktoś hojny
Isibo = stado krów biegnące do wodopoju = energia, wigor
Kwuuhira = poić krowy = stawiać komuś drinki
Kwuuhira amacumu = poić włócznie jak poi się krowy = zabić wielu wrogów
Gushoora = brać krowy do wodopoju = inwestować
Umutavu = młode cielę = wcześnie
Kugabira = dać komuś krowy = nominować kogoś na wysokie stanowisko
Kuvumeera = muczeć za cielakiem = brzmieć harmonijnie
Amase = krowie łajne = coś bardzo delikatnego
Urushaasi = grupa młodych krów = grupa dziewczyn
Kwiivuga = ryczeć jak byk = recytować pochwałę swojego rodu
Kunyweesha amgaanga = dać komuś krowi mocz do picia = maltretować kogoś
Gukurikiza imfizi = przypominać byka = przypominać ojca
Maaso yiinyana = oczy cielaka = piękne oczy (komplement kobiecej urody)

Krowocentryzm przejawia się także w życzliwych pozdrowieniach:

Gira inke! = Miej krowy!
Amashyo! = Stada krów!

na co odpowiadamy:

Amashoongore! = Dużo stad jałówek!

wykrzyknieniach

Inka nziiza! = Piękna krowa! = mój Boże!
Yaampaaye inka! = On dał mi krowę! = o cholera!

określaniu czasu

Inka zishootse = kiedy krowy idą pić = między 13 a 14
Inka ziiasashye = kiedy krowy wracają do domu = około 18
Inka zihuumuje = kiedy krowy sprawiają że dom pachnie dobrze = około 20, po dojeniu

To tyle o kinyarwanda i o krowach. Dla mnie temat jest fascynujący, mam nadzieję, że dla was też – zachęcam do poszukiwań i dzielenia się
wrażeniami.