Języki Afryki od Z do A. T jak Taszelhit

Odrobina informacji o taszelhit i innych językach berberskich.

Zanim zaczniemy o taszelhit jako takim słów kilka o: berberskiej tożsamości narodowej i językowej oraz sporach z tym związanych;
używanych systemach zapisu i ich politycznym „ładunku”.

Milcząco przyjąłem, że berberskie to zbiorcza nazwa kilku różnych –choć bliskich sobie- języków. Z taką oceną wielu – w tym wielu Berberów – by się nie zgodziło, wyznając pogląd, iż wymienione wcześniej taqbaylit, tarifit, taszelhit i in. są to dialekty jednego, ogólnoberberskiego języka.

Dobrze w tym miejscu zauważyć, że pytanie „czy to język czy dialekt” nie jest pytaniem lingwistycznym, ale politycznym, historycznym, społecznym. Nie istnieją lingwistyczne kryteria pozwalające na odróżnienie od siebie języków i dialektów, rozróżnienie takie czyni się, lub nie, z powodów politycznych (np. władze PRL uważały kaszubski za dialekt polskiego, podczas gdy władze RP uważają go za język – a Kaszubi przecież nie zaczęli nagle mówić inaczej) bądź ogólnospołecznych (np. Norwegowie nie uważają się za Duńczyków, a swojego języka za wersję duńskiego, choć jest z nim – zwłaszcza w wersji bokmål – wzajemnie zrozumiały).

Fakty są następujące – zdecydowana większość mieszkańców Maghrebu to Berberowie w sensie genetycznym (tj. ze względu na pochodzenie, geny), przy czym duża część z nich zarabizowała się kulturowo i językowo. Nie wiadomo dokładnie ile jest osób mówiących po berbersku i/lub identyfikujących się jako Berberowie – w żadnym spisie ludności o to nie pytano. Szacunki mówią, że berberskim(i) może posługiwać się ok. 30% ludności Algierii i 40-45% ludności Maroka (w pozostałych krajach dużo mniej), co dawałoby łącznie około 25 milionów osób. Nie wszyscy jednak z tej masy „berberofonów” uważają się za Berberów – częste są przypadki traktowania berberskiego jako „arabskiego dialektu” i uważania siebie za „tutejszych” bądź „Arabów z gór”.

Arabizacja Berberów była (i, na mniejszą skalę, jest nadal) historycznie wspierana przez państwa regionu, które zdecydowały się na pewne złagodzenie polityki dopiero w ostatnich latach (np. poprzez nadanie kabylskiemu i tamazight statusu języków regionalnych). Z drugiej strony, nabiera sił (a przynajmniej widoczności) berberski ruch narodowy, podkreślający ogólnoberberską wspólnotę kulturową.

Działacze tegoż ruchu (który nie jest bynajmniej jednolity) intensywnie promują „jedność ponad granicami państwowymi” i – na ogół – stoją  na
stanowisku, że wszyscy Berberowie mają jeden język literacki, nazywany tamazight (dosł.”mowa wolnych”), pomniejszając regionalne różnice.
Równolegle funkcjonujący – i dysponujący silnymi wpływami – ruch narodowy Kabylii, wydaje się podkreślać swój lokalny a nie panberberski charakter, odwołując się przede wszystkim do języka i tożsamości kabylskiej, a nie „berberskiej”.

Spór pomiędzy zwolennikami asymilacji, nacjonalistami panberberskimi i lokalnymi, zwolennikami autonomii w ramach istniejących państw itd.,
przenosi się także na kwestie alfabetu. W czasach starożytnych na terenach zamieszkałych przez Berberów używano pisma tifinagh (dosł. „pismo
fenickie”), którego użycie przetrwało do naszych czasów wśród Tuaregów (funkcjonując tam głównie jako pismo kobiet; mężczyźni raczej pisali po arabsku i w grafice arabskiej). W czasach najnowszych pismo to zostało ożywione i zaadaptowane do potrzeb nowożytnych języków berberskich, zyskując nawet status (pół)oficjalny w Algierii i Maroku. Tifinagh pozostaje wyraźnie widocznym symbolem „berberskości” użytkownika, kwestią dyskusyjną jest skala jego realnego stosowania w życiu codziennym.

Od tradycyjnego tifinagh używanego przez Tuaregów w Nigrze należy wyraźnie odróżnić “nowy” alfabet promowany przez działaczy berberskich w całej Afryce Północnej i często nazywany “neo-tifinagh”. Wyjaśnijmy, w czym rzecz. Otóż tradycyjne pismo tifinagh – jak wiele innych pism semickiego pochodzenia (Semitami byli Fenicjanie – wynalazcy pisma z którego tifinagh się rozwinęło) – nie zapisuje samogłosek, będąc tzw. pismem spółgłoskowym czyli inaczej abdżadem. (“Neo-tifinagh” jest już pełnym alfabetem = notuje samogłoski).

W tifinagh (starym) używanym w Nigrze częste są ligatury (czyli połączenia sąsiednich znaków “zlewających się” w jedno). Wygląda na to, że w ten sposób piszący sygnalizuje, że między “zlanymi” spółgłoskami żadnej samogłoski nie ma, co w dużym stopniu ułatwia prawidłowe odczytanie wyrazu.

Przykład: Słowo “tamarit” ‘kochana’ zapisywane jest (w starym tifinagh) t-m-r-t, zaś słowo “tamart” ‘broda’ dzięki ligaturom pisze się już inaczej:
t-m-rt. W neo-tifinagh jest alfabetycznie – t-a-m-a-r-i-t  t-a-m-a-r-t.

Oprócz tifinagh do zapisu berberskiego (berberskich) używa się także pisma arabskiego (tradycjonaliści, zwolennicy asymilacji) oraz kilku wersji
łacinki (z dodatkiem wielu liter; moderniści).

Podobny „galimatias” i w kwestii narodowościowej i językowej i ortograficznej jest charakterystyczny dla wielu tzw. „późnych narodów” tj.
grup wyraźnie odrębnych od otoczenia, które jednak dopiero kształtują własną tożsamość narodową, bo ze względu na koleje historycznych losów nie zdołały uczynić tego w przeszłości, a do tego jeszcze dzielą je granice post-kolonialnych państw narodowych.

Teraz wreszcie konkretniej, czyli o taszelhit samym w sobie, a nie na tle innych berberskich.

Kto nim mówi:
kilka (szacunki b. różne, wahając się od 3 do 8) milionów ludzi w Górach Atlasu i Souss w Maroko, nazwa ludności: Szleuh (aszelHi).

Samogłoski:
charakterystyczne dla berberskich są ubogie systemy samogłosek. Taszelhit ma ich cztery, a właściwie trzy i pół. Pełnowartościowe samogłoski
są trzy: a, i, u, natomiast samogłoska zapisywana tu przez e to tzw. szwa – krótka, zredukowana samogłoska o neutralnej barwie (pomiędzy y a e) która często wypada (jest niewymawiana)

Spółgłoski:
b, t, T, d, D, dż, k, g, q
f, s, S, z, sz, ch, gh, H, ‘, h
r, l, m, n
j, w

całego systemu nie przytaczam. Charakterystyczne jest częste podwajanie spółgłosek i rozbudowane ich zbitki, oraz występowanie spółgłosek
gardłowych i faryngalizowanych (wymawianych ze ściśnięciem krtani), co upodabnia taszelhit do arabskiego.

Rodzaje:
po kilku przykładach języków z systemami klas rzeczownikowych wracamy na bardziej znajomy grunt. W taszelhit są „zwykłe” rodzaje – męski i
żeński. Rodzaju żeńskiego są rzeczowniki zaczynające się na „t” więc także i sama nazwa języka (przy okazji „taszelHit” znaczy także „Berberka”)


Zaimki osobowe:

nekki – ja
kijji – ty (mężczyzna)
kemmi – ty (kobieta)
netta – on
nettat – ona

nkni – my
knni – wy (mężczyźni)
knninti – wy (kobiety)
nttene – oni
ntenti – one

Jak widać są rozróżnienia obce językowi polskiemu (ty i wy męskie i żeńskie) zbitki spółgłosek mogą być imponujące.

Zaimki dzierżawcze są sufigowane (tj. dołączane na końcu wyrazu) np.:

isminu – moje imię
ismnnek – twoje imię (mężczyzno)
ismnem – twoje imię (kobieto)
ismnnes – jego imię
ismnnes – jej imię

ismnnegh – nasze imię
ismnnun – wasze imię (mężczyźni)
ismnnunt – wasze imię (kobiety)
ismnnsen – ich imię (mężczyzn)
ismnnsent – ich imię (kobiet)

Odmiana czasowników:

Charakterystyczny jest brak bezokolicznika w naszym rozumieniu.

gigh – jestem
tgit – jesteś (oba rodzaje)
iga – jest (on)
tega – jest (ona)

nega – jesteśmy
tegam – jesteście (mężczyźni)
tegamet – jesteście (kobiety)
gan – są (mężczyźni)
ganet – są (kobiety)

dari – mam
darek – masz (mężczyzno)
darem – masz (kobieto)
dares – ma (oba rodzaje)

darnegh – mamy
darun – macie (mężczyźni)
darunt – macie (kobiety)
darsen – mają (mężczyźni)
darsent – mają (kobiety)

Jak widać odmiana bywa nieco nieregularna.

Trochę zwrotów:

SbaH alchir – dzień dobry (dosł. ranek dobry)
manik atgit? – jak się masz (jak jesteś)
labas, neszkrti rebi – w spokoju, dzięki Panu (=Bogu)
kulszi mizin – wszystko w porządku
ima kemmi? – a ty (kobieto)?
is labas darem? – czy masz spokój (=masz się dobrze)?
alhamdu lilah. – dzięki Bogu
madam isem? – jak masz na imię
isminu… – moje imię…
tenmirt – dziękuję
ura saualgh taszelHit – nie mówię w taszelhit
ur ssengh – nie wiem
is tefhemt? – czy rozumiesz?
ma ismesses s taszlHit? – jak to się nazywa w taszelhit?
taszlHitinu ur tferez – mój taszelhit jest nieczysty (= słaby)
makin muszkil – nie ma problemu

To na razie tyle ode mnie, posłuchać taszelhit można tu:

http://sprachen.sprachsignale.de/taschelhit/shiformeln.html