Języki Afryki od Z do A. W jak Wolof

Krótka prezentacja wolof – głównego języka Senegalu.

Wolof (w starszym francuskim piśmiennictwie: Ouolof) należy do rodziny atlantyckiej wchodzącej w skład wielkiej rodziny Niger-Kongijskiej. Z joruba i językami bantu spokrewniony jest bardzo odlegle (ta sama wielka rodzina, bardzo różne rodziny), bliżej zaś m.in. z temne, kissi, joola (=diola), serer i –wyjątkowo już blisko – z fula (=fulfulde, pulaar).

Mówi nim, jako ojczystym, około 5 milionów ludzi (ponad 4 mln w Senegalu; 250 tys. w Gambii i mniej więcej tyleż na południu Mauretanii), a dalsze kilka milionów zna go jako drugi (lub trzeci) język. Szacuje się, że około 80-90% ludności Senegalu przynajmniej w pewnym stopniu wolof zna, a odsetek ten stale rośnie. Wolof jest językiem o wysokim prestiżu, m.in. ze względu na związki z muzyką mbalax, z bractwami marabutów oraz usytuowanie stolic Senegalu i Gambii (i Dakar i Banjul są wolofojęzyczne). Zróżnicowanie dialektalne jest niewielkie, podstawową linią podziału jest opozycja wieś-miasto. Szczególną pozycję zajmuje dialekt Dakaru poddany silnym wpływom francuskim i arabskim. Z kolei wolof używany w Gambii charakteryzuje się naturalnie większą liczbą zapożyczeń angielskich.

W przeciwieństwie do większości języków afrykańskich, wolof nie jest językiem tonalnym. Ma bogaty system samogłosek (10 różnych), ważna dla
znaczenia wyrazu jest długość zarówno samogłosek jak i spółgłosek (pojedyncze przeciwstawiane są podwójnym).

Występują klasy rzeczownikowe, jednak w „łagodniejszej” niż w językach bantu formie – nie ma obowiązkowych prefiksów (cząstek dołączanych do początku wyrazu). Przynależność wyrazu do określonej klasy wyraża rodzajnik określoności umieszczany po danym wyrazie.

Bardzo interesującą cechą języka wolof jest brak gramatycznej kategorii czasu (w naszym rozumieniu). Zamiast niej występują tzw. „zaimki trybu”
określające np. czy czynność została zakończona czy nie, albo który z elementów zdania mówiący chce podkreślić. Trochę to tak jakbyśmy po polsku „odmieniali” zaimki przez czasy i mówili: jałem robić = zrobiłem; jaę robić = zrobię etc.

Ważna uwaga, odnosząca się też do wielu innych opisywanych na tych stronach języków: Wolof jest zróżnicowany dialektalnie, a jego pisownia –mam takie wrażenie- nie do końca ustabilizowana. W materiałach jakie znalazłem, zależnie od tego gdzie i w jakim okresie były publikowane i której (senegalskiej czy gambijskiej) odmiany wolof miałyby dotyczyć, te same słowa pisane są nieco inaczej (bądź też to co jedni piszą rozdzielnie, inni łączą np.: maa ngi / maangi / ma ngi / mangi ‘ja teraz’).

Najbardziej ogólne zasady czytania: spółgłoski jak w angielskim (j jak dż; w jak ł itd.), x czytane jak polskie ch; samogłoski jak we włoskim, te z
akcentem rosnącym – zamknięte; e (np. w ker) to samogłoska neutralna tzw. szwa (krótka, w barwie pośrednia między polskim e/y)

Powitanie

Asalaa-maalekum! – używane o każdej porze dnia, adaptacja arabskiego pozdrowienia

Maalekum-salaam! – odpowiedź na powyższe

Po powitaniu należy zapytać o zdrowie/samopoczucie rozmówcy:

Naka nga def? lub, częściej, Na nga def? – Jak się masz?

w rozbiciu:
naka = na = jak?; nga = ty (tzw. zaimek trybu obiektywny – patrz dalej); def = robić
wszystko razem to dosłownie: jak robisz?

Najzwyklejsza odpowiedź:

Maa ngi fii rekk – Mam się dobrze

maa ngi = (zaimek trybu prezentatywny  = „ja tu i teraz” „ja w tym  momencie”); fii = tutaj; rekk = tylko
dosłownie: jestem tu teraz

Można i tak:

Maa ngi sant Yalla – (Ja teraz) chwalę Boga/dziękuję Bogu

Teraz koniecznie pytamy o rodzinę rozmówcy:

Ana (ew. Naka) waa ker ga? = A jak rodzina?

ana =  gdzie jest? l. gdzie są?; waa = ludzie (należący do jakiejś wspólnoty); ker = dom; ga = tamten
dosł: gdzie są ludzie tamtego (=twojego) domu?

Nyu nga fa = Mają się dobrze.

nyu nga = oni (prezentatywne = teraz, w tym momencie); fa = tam
dosł. są teraz tam

Mbaa kenn feebarul? = Nikt nie choruje, mam nadzieję?

mbaa = pytanie z oczekiwaniem potwierdzenia; kenn = ktoś; feebar= chory; -ul = przeczenie
dosł. chyba nikt nie jest chory?

Déédet, alhamdulilay! = Nie, dzięki Bogu!
alhamdulilay = dzięki Bogu, zapożyczana z arabskiego formułka

Pytamy dalej (ludzie uprzejmi nie są zdawkowi w grzecznościach):

(Mbaa) Jàm nga am? = (Mam nadzieję) wszystko u Ciebie w porządku?
mbaa = pytanie z oczekiwaniem potwierdzenia; jàm = pokój, spokój; nga = ty (obiektywne); am = mieć
dosł. chyba masz spokój?

Jàm rekk, alhamdulilay! = Wszystko dobrze (dosł. tylko spokój), dzięki Bogu!

Tubaarkala – tak, na szczęście  (kolejna formuła odpowiedzi)

Ciekawym elementem jest pytanie o nazwisko (Sant wa? l. Naka nga sant? – odpowiedź: X laa sant! = nazywam się [dosł. chwalę się] X -> patrz wyżej, ‘sant Yalla’), kiedy już je znamy, grzecznie jest je powtarzać przy każdej okazji, dodawać do każdej grzeczności. Podobno zdarzają się sytuacje, gdzie przez długi czas rozmówcy wymieniają wzajemnie swoje nazwiska w ten sposób:

Sant wa?
Ndiaye laa sant! Sant wa?
Diop laa sant!
Diop!
Ndiaye!
Diop!
Ndiaye!
Diop!
Ndiaye!
itd.

sant – nazywać się; laa – ja (obiektywne)

No to teraz można się już chyba żegnać 🙂 Zaczynamy tak:

Maa ngi dem – (dosł. teraz idę)

Słyszymy:

Baax na. Ba beneen – No to  dobrze, do zobaczenia później.

baax = dobrze; na =  to (zaimek trybu perfektywny – wskazuje dokonanie / zakończenie czegoś); ba = do; beneen = później
może być też np. ba suba – do jutra

Teraz jeszcze tylko:

Nuyyul ma waa ker ga = pozdrów ode mnie rodzinę (ludzi tamtego domu)

Odpowiedź: Di na nyu ko degg, bu soobee Yalla  = oni to usłyszą, jeśli Bóg zechce

Tyle grzeczności, uważny obserwator dostrzegł, że z zaimkami osobowymi w wolof jest dziwnie, bo strasznie ich dużo. Sprawa jest zbyt skomplikowana żeby ją tu całkowicie wyjaśnić, powiem jednak tyle że zaimki w wolof wyrażają nie tylko osobę ale też tryb i czas wykonanej czynności czy istniejącego stanu.

Porównajmy zdania:

Maa ngi dem na Ndakaaru – Teraz jadę do Dakaru
Dinaa dem na Ndakaaru – Wkrótce pojadę do Dakaru
Damay dem na Ndakaaru – Zwykle jeżdżę (l. jeździłem) do Dakaru
Dem naa na Ndakaaru – Już pojechałem do Dakaru

maa ngi, dinaa, damay i naa wszystkie znaczą „ja” ale z różnymi odcieniami czasu i trybu. Podobnie jest dla innych osób.

Popatrzmy też na zaimki obiektywne, jak w tych przykładach:

Mbaa wolof la? = On jest Wolofem, prawda?

la = on, ona (obiektywne)

Waaw, alkaati laa = Tak, jestem policjantem.

waaw = taklaa = ja (obiektywne); alkaati = policjant

Yow amerikany nga? = Czy ty jesteś amerykaninem?

yow = ty, co do ciebie (nacisk); nga = ty (obiektywne)

Skomplikowane, prawda? Muszę przyznać że jeszcze daleko nie w pełni rozumiem ten system (i dlatego nie mogę dobrze wytłumaczyć użycia wszystkich zaimków), niemniej wygląda on niezwykle ciekawie.

Na koniec zdanie, które, mam nadzieję, wszyscy kiedyś usłyszymy :):

Laaylaa, tubaab bi degg-na wolof! = Mój Boże, ten biały mówi w wolof!