Plany na Izrael

Jedną z niewykorzystanych okazji, jaką dawał mi długi pobyt w Iranie, było bliższe zapoznanie się z tamtejszym zróżnicowaniem językowym. Wprawdzie dowiedziałem się tego-owego-nowego o gilaki, różnych odmianach kurdyjskiego, czy isfahańskim perskim, ale w porównaniu do tego, co być mogło – to mało.

Tu stawiam sobie cele skromne, ale -mam nadzieję- bardziej realistyczne, a mianowicie … dowiedzieć się czegoś (i coś napisać) o dwóch spośród wielu używanych w Izraelu języków.

Continue reading “Plany na Izrael”